Nie skrapuję ostatnio. Wena siadła mi zupełnie.
Przy tej "pięknej" pogodzie (kocham jesień, kocham jesień, kocham jesień, uwielbiam szarugi, seeeeerio!!!) nie chce mi się robić nic, ponad rzeczy absolutnie konieczne.
Rzeczą konieczną rzecz jasna są żniwa ;-)
U mnie - porzeczkowe ( poziomkowe były już wcześniej, ale zostały pożarte na pniu).
W naszym ogrodzie nadszedł wielki dzień - rekordowe zbiory z jedynego
krzaczka czerwonych porzeczek. Krzaczek wiele lat temu załatwił sobie u mnie
miejscówkę na krzywy ryj (czy może raczej na krzywy liść) - znalazłam małą
siewkę w doniczce z jakimś krzewem. Dałam mu szansę, posadziłam - i tak
sobie rósł niepozorny aż do tego roku, rodząc po malutkiej garści owoców. W
tym roku urodzaj zaskoczył wszystkich.
Całe 3,5 kg!
Całe 12 słoiczków galaretki porzeczkowej!
Takie wydarzenie musiałam godnie uczcić - najlepiej nietypowymi scrapowymi
etykietkami :)
Wykorzystałam w tym celu dwa motylowe wykrojniki i wszystkie niewymiarowe
ścinki, jakie zostały mi z papierów RAE. Kto mnie zna, ten wie, że ścinki
wykorzystuję do ostatniego skrawka. Trudno w to uwierzyć, ale przez ponad rok kontaktu z tymi papierami ( i pół roku dizajntimowania) uzbierałam zaledwie kilka ścinków.
krzaczka czerwonych porzeczek. Krzaczek wiele lat temu załatwił sobie u mnie
miejscówkę na krzywy ryj (czy może raczej na krzywy liść) - znalazłam małą
siewkę w doniczce z jakimś krzewem. Dałam mu szansę, posadziłam - i tak
sobie rósł niepozorny aż do tego roku, rodząc po malutkiej garści owoców. W
tym roku urodzaj zaskoczył wszystkich.
Całe 3,5 kg!
Całe 12 słoiczków galaretki porzeczkowej!
Takie wydarzenie musiałam godnie uczcić - najlepiej nietypowymi scrapowymi
etykietkami :)
Wykorzystałam w tym celu dwa motylowe wykrojniki i wszystkie niewymiarowe
ścinki, jakie zostały mi z papierów RAE. Kto mnie zna, ten wie, że ścinki
wykorzystuję do ostatniego skrawka. Trudno w to uwierzyć, ale przez ponad rok kontaktu z tymi papierami ( i pół roku dizajntimowania) uzbierałam zaledwie kilka ścinków.
Te najmniejsze, najtrudniejsze do zagospodarowania, zużyłam w taki oto sposób:
Po materiałoznawstwo zapraszam jak zwykle na bloga Galerii RAE.
Pozdrawiam :)

































