Nieudane ATC, dodajmy.
Brak weny, brak czasu - a miało być tak pięknie, bo to przecież temat piękny. I taki 'mój'. No nic, może następnym razem będzie lepiej.
Temat i wymiana oczywiście w ramach Art Grupy ATC.
A do mnie przyleciała piękna, optymistyczna 'Mandala' od Romy :)
Pozdrawiam :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ATC. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ATC. Pokaż wszystkie posty
piątek, 8 maja 2015
niedziela, 5 kwietnia 2015
czwartek, 12 marca 2015
Moje miasto. ATC.
Metropolia. Miasto królów polskich. Stolica kultury.
Architektura, malarstwo i zabytki.
Czakram wawelski.
Chaos. Megalomania. Fasadowość.
Brud. Śmieci na chodnikach. Maczety.
Zaniedbana, wydeptana zieleń.
Drzewa masowo wycinane lub ogławiane w kalekie kikuty.
Szarość.
Profanum tam, gdzie szukamy Sacrum. I Sacrum, kiedy spodziewamy się Profanum.
Twarz Pięknej i cielsko Bestii.
Moje miasto.
I jeszcze ta potwornie brzydka nowa architektura wpierana nam jako wielkie osiągnięcie ostatnich lat.
Nie, nie mam najlepszego zdania o moim mieście.
Na ile jeszcze uważam je za moje?
I jak długo?
Kraków.
Jakież dobre skojarzenia wywołuje to słowo, prawda?
W lepszym kontekście nawet tu kiedyś wystąpił. O, tu (klik!)
Ale nic nie poradzę, że moje miasto budzi we mnie coraz mniej ciepłych uczuć.
Moje (moje?) miasto.
To oczywiście nowa wymiana ATC na blogu ArtGrupy.
Dziękuję za dobre słowa pod poprzednimi.
Pozdrawiam :)
niedziela, 8 marca 2015
Czwarta nad ranem. ATC. Dyptyk.
Nie zdążyłam na lutowe wyzwanie ArtGrupy.
Inspiracją była ta piosenka.
Czarny blues o czwartej nad ranem:
Pozdrawiam :)
piątek, 6 marca 2015
Papieroterapia
Próba powrotu do małych form.
Próba powrotu do wymian ATC.
Na kończące się dzisiaj wyzwanie na blogu ArtGrupy, "Niemiłość" .
Moją parą wymiankową była maj 1309. Jej piękny, nastrojowy Niepokój jest już mój :)
I zachwyca.
Dziękuję :*
A u mnie?
A u mnie taki niepoważny, alkoholiczny odlocik.
Nie, nie z autopsji. Od dawna nie używam ;-)
A tu już muzyczna inspiracja (zobaczymy, czy link zadziała, bo to mój debiut wstawiania z jutuba. He he. Jak nie zadziała, to działający wisi na blogu ArtGrupy, zapraszam).
Pozdrawiam terapeutycznie :)
Próba powrotu do wymian ATC.
Na kończące się dzisiaj wyzwanie na blogu ArtGrupy, "Niemiłość" .
Moją parą wymiankową była maj 1309. Jej piękny, nastrojowy Niepokój jest już mój :)
I zachwyca.
Dziękuję :*
A u mnie?
A u mnie taki niepoważny, alkoholiczny odlocik.
Nie, nie z autopsji. Od dawna nie używam ;-)
Tu trochę żywej przestrzeni martwych nóżek ;-)
I próba oswajania pożyczonej lustrzanki, po latach kompaktowego rozleniwienia.
A tu już muzyczna inspiracja (zobaczymy, czy link zadziała, bo to mój debiut wstawiania z jutuba. He he. Jak nie zadziała, to działający wisi na blogu ArtGrupy, zapraszam).
Pozdrawiam terapeutycznie :)
poniedziałek, 17 marca 2014
piątek, 28 lutego 2014
Znów artgrupowo
W lutym ArtGrupa ATC mobilizowała do użycia trudnych wyrazów.
Z ulubionymi (przeze mnie) znakami, charakterystycznymi dla naszej pisanej polszczyzny.
Czyli ó, u, rz, ż, sz i całą resztą.
Z okazji Dnia Zakochanych We Własnym Języku ;-)
Dodatkowo należało użyć jakiejś formy druku - u mnie to maszyna do pisania, uwielbiam. Mam dwie, jedna to Consul w strasznym stanie, druga, prawie-prawie sprawna, to poczciwy Łucznik.
Gdybym miała miejsce, pewnie zaczęłabym je kolekcjonować.
A tak zupełnie serio, to Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego przypada właśnie w lutym, 21.02 - i przyznam, że dla mnie to wyzwanie było znacznie ciekawsze, niż wszechobecne w lutym różowości i serduszka.
Gdyby nie niesprzyjające okoliczności, pewnie zrobiłabym coś jeszcze, bo pomysłów na to ATC pojawiło się kilka. Pomysły zostały w głowie, a realizacji doczekało się tylko to:
Ale z optymistycznym listkowym tełkiem i motylkami nie jest już tak bardzo strasznie ;-)
Cóż, z każdym przydrożnym zielskiem trza uważać ;-)
Drugie ATC poleci na wymiankę o tu, do chanya13
Pozdrawiam :)
Z ulubionymi (przeze mnie) znakami, charakterystycznymi dla naszej pisanej polszczyzny.
Czyli ó, u, rz, ż, sz i całą resztą.
Z okazji Dnia Zakochanych We Własnym Języku ;-)
Dodatkowo należało użyć jakiejś formy druku - u mnie to maszyna do pisania, uwielbiam. Mam dwie, jedna to Consul w strasznym stanie, druga, prawie-prawie sprawna, to poczciwy Łucznik.
Gdybym miała miejsce, pewnie zaczęłabym je kolekcjonować.
A tak zupełnie serio, to Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego przypada właśnie w lutym, 21.02 - i przyznam, że dla mnie to wyzwanie było znacznie ciekawsze, niż wszechobecne w lutym różowości i serduszka.
Gdyby nie niesprzyjające okoliczności, pewnie zrobiłabym coś jeszcze, bo pomysłów na to ATC pojawiło się kilka. Pomysły zostały w głowie, a realizacji doczekało się tylko to:
Szczwół plamisty - czyli Conium maculatum. Inaczej pietrasznik plamisty.
Prawdopodobnie to właśnie sokiem z tej rośliny otruto Sokratesa. Przekazy historyczne podają nazwę 'cykuta', ale opis śmierci filozofa wskazuje właśnie na zatrucie Conium, nie na Cicuta virosa L. (szalej jadowity). Tym bardziej, że w starożytnej Grecji używano właśnie szczwołu do tracenia skazańców.
Brrrr...
Ale z optymistycznym listkowym tełkiem i motylkami nie jest już tak bardzo strasznie ;-)
Cóż, z każdym przydrożnym zielskiem trza uważać ;-)
Drugie ATC poleci na wymiankę o tu, do chanya13
Pozdrawiam :)
wtorek, 28 stycznia 2014
Kropki na tapecie
I kokardki.
Czyli temat najnowszej wymiany na blogu ArtGrupy ATC.
A dla mnie mała próba powrotu do papierów. No, może nie do końca papierów, bo tłem ATC jest ścinek tapety, którą wyklejałam wnętrze kufra. Trochę przybrudzony, jak i cała reszta.
Tak nie do końca poważnie :)
Jedno z nich (nie zdradzę które, będzie element niespodzianki) poleci do Dobrosławy.
A w sobotę na spotkaniu krakowskich scraperek (zajrzyjcie po relację) powstało jeszcze jedno ATC na błyskawiczną wymianę.
Dziewczyny rzuciły temat "Zima" - moje wyszło tak (zdjęcie autorstwa Ludki, która obfociła cały komplet i każde ATC z osobna, dziękuję, kochana :*):
A do mojej kolekcji trafiło to roziskrzone, mediowe ATC Rae (zdjęcie również autorstwa Ludki):
Pozdrawiam :)
Czyli temat najnowszej wymiany na blogu ArtGrupy ATC.
A dla mnie mała próba powrotu do papierów. No, może nie do końca papierów, bo tłem ATC jest ścinek tapety, którą wyklejałam wnętrze kufra. Trochę przybrudzony, jak i cała reszta.
Tak nie do końca poważnie :)
Jedno z nich (nie zdradzę które, będzie element niespodzianki) poleci do Dobrosławy.
A w sobotę na spotkaniu krakowskich scraperek (zajrzyjcie po relację) powstało jeszcze jedno ATC na błyskawiczną wymianę.
Dziewczyny rzuciły temat "Zima" - moje wyszło tak (zdjęcie autorstwa Ludki, która obfociła cały komplet i każde ATC z osobna, dziękuję, kochana :*):
A do mojej kolekcji trafiło to roziskrzone, mediowe ATC Rae (zdjęcie również autorstwa Ludki):
Pozdrawiam :)
niedziela, 17 marca 2013
Ćwir.
Ćwir. Świr.
Ateciakowy.
Dwie pieczenie. Z wróbelka.
Na jednym rożnie ;-)
Pierwsza na wyzwanie ArtGrupy: "Idzie wiosna" (ano, idzie, choćbym bardzo nie chciała - niewątpliwe zwiastuny wiosny wciągam ze zdwojoną intensywnością w odkurzacz, miau...).
Druga - to inspiracja do naszego comiesięcznego wyzwania w Galerii RAE. Tym razem: "Ćwir ćwir" (serdecznie zapraszam do udziału, oczywiście!).
A na obiad wolę jednak coś większego.
W końcu wróbelek jest druh nasz szczery.
Wróbelek pochodzi z tego papieru, tełko zielone z tego, ornamencik (podrasowany glimmer glamem) wyciął mi się z tego, a gałązki to ten i ten. Jajeczka podklejone na dwóch wysokościach, pochodzą stąd.
Rzut kątem oka na detale:
Kochajcie wróbelka dziewczęta.
Kochajcie, do jasnej cholery! *
Pozdrawiam :)
PS. Bardzo Wam dziękuję za wszystkie dobre słowa pod adresem mojej ekspresowej karteczki.
I moich ostatnich ateciaków (oj, chyba mi wena na ATC wróciła) :)
*) Konstanty Ildefons, jakby ktoś nie wiedział. A są tacy, co nie wiedzą? ;-)
Ateciakowy.
Dwie pieczenie. Z wróbelka.
Na jednym rożnie ;-)
Pierwsza na wyzwanie ArtGrupy: "Idzie wiosna" (ano, idzie, choćbym bardzo nie chciała - niewątpliwe zwiastuny wiosny wciągam ze zdwojoną intensywnością w odkurzacz, miau...).
Druga - to inspiracja do naszego comiesięcznego wyzwania w Galerii RAE. Tym razem: "Ćwir ćwir" (serdecznie zapraszam do udziału, oczywiście!).
A na obiad wolę jednak coś większego.
W końcu wróbelek jest druh nasz szczery.
Wróbelek pochodzi z tego papieru, tełko zielone z tego, ornamencik (podrasowany glimmer glamem) wyciął mi się z tego, a gałązki to ten i ten. Jajeczka podklejone na dwóch wysokościach, pochodzą stąd.
Rzut kątem oka na detale:
Kochajcie wróbelka dziewczęta.
Kochajcie, do jasnej cholery! *
Pozdrawiam :)
PS. Bardzo Wam dziękuję za wszystkie dobre słowa pod adresem mojej ekspresowej karteczki.
I moich ostatnich ateciaków (oj, chyba mi wena na ATC wróciła) :)
*) Konstanty Ildefons, jakby ktoś nie wiedział. A są tacy, co nie wiedzą? ;-)
wtorek, 5 marca 2013
Uciekamy ;-)
No i znowu zmobilizowały mnie dziewczyny z ArtGrupy.
Takiego tematu nie mogłam odpuścić, domki to jedna z moich obsesji :)
Pozdrawiam :)
Takiego tematu nie mogłam odpuścić, domki to jedna z moich obsesji :)
Tym razem mocno mediowo. W kolejności nakładania: glimmery, gesso, medium żelowe, brokaty, distress stain i glimmer glam. I glossy accent w okienkach. A może jeszcze o czymś zapomniałam? ;-)
Pozdrawiam :)
czwartek, 21 lutego 2013
Lans - i zapraszam (a co, czasem można!)
Moje ateciaki też tam będą. W doborowym towarzystwie prac Anuszki, Novinki i Pinezki (czyli DT SP) oraz Muszelii, Arte Banale, Matilde, Sióstr Dwóch i Tusi.
Po więcej info zapraszam na bloga Muszelii i na portal Scrapujące Polki .
I oczywiście zapraszam na wystawę.
Mam nadzieję, że ktoś zrobi zdjęcia i będę mogła zobaczyć, jak było na wernisażu :)
Pozdrawiam :)
niedziela, 17 lutego 2013
My się zimy... (i bonus dla wytrwałych)
...wcale nie chcemy jeszcze pozbyć.
Jeszcze nie...
Jakoś w tym roku zupełnie nie tęsknię do wiosny. Ubiegłoroczne upały tak mi się dały we znaki, że zima mogłaby trwać teraz pięć lat bez przerwy. Zwłaszcza taka - na plusie albo lekki mrozik, umiarkowanie dużo śniegu, od czasu do czasu słoneczko.
O, całkiem fajnie jest też tej starociowej parce łyżwiarzy na moim ATC (a znalezionej oczywiście tu).
Jednocześnie na blogu Galerii RAE inspirujemy do najnowszego wyzwania. Tym razem wytyczną jest użycie elementu metalowego. U mnie - folia z zamknięcia od jogurtu, tutaj w roli ślizgawki, nieco oszronionej :)
A teraz zmiana klimatu ;-)
Uchylam rąbka tajemnicy - czyli mały fragmencik mojego kąta scrapowego, tym razem od strony przeciwnej do tego. Bez retuszu, bez stylizacji - tak, jak tu jest na co dzień.
Dolna półka regału pusta - tu jest wylot ciepłego powietrza i ulubione kocie legowisko :)
Zdjęcia takie sobie - żeby zrobić lepsze, musiałabym wyjść na dach ;-) Za to poplamioną podłogę z płyty wiórowej widać w całej okazałości. :D
I nie - nie jestem fanką malowania na biało wszystkiego, jak leci. Ale patrząc na te fragmenty - raczej nie ma wątpliwości, że biel potrafi nieco ujarzmić ten chaos?
A Wy?
Wypatrujecie już z utęsknieniem końca zimy?
Pozdrawiam :)
*Jestem z pokolenia, które ten piękny vintage miało w domach z konieczności, bez możliwości ucieczki. No i teraz za grosz szacunku, zwłaszcza jeśli vintage miało krzywo wklejone uchwyty ;-)
Jeszcze nie...
Jakoś w tym roku zupełnie nie tęsknię do wiosny. Ubiegłoroczne upały tak mi się dały we znaki, że zima mogłaby trwać teraz pięć lat bez przerwy. Zwłaszcza taka - na plusie albo lekki mrozik, umiarkowanie dużo śniegu, od czasu do czasu słoneczko.
O, całkiem fajnie jest też tej starociowej parce łyżwiarzy na moim ATC (a znalezionej oczywiście tu).
Nie powiem - zmobilizowały mnie dziewczyny z ArtGrupy ATC (najbardziej to chyba długaśnymi terminami, he he). I na lutowe wyzwanie też się skusiłam :)
Praca miała być przestrzenna, więc parka jest podklejona na piance, a dodatkowo postać dziewczynki jest naklejona metodą stamp piecing:
A teraz zmiana klimatu ;-)
Uchylam rąbka tajemnicy - czyli mały fragmencik mojego kąta scrapowego, tym razem od strony przeciwnej do tego. Bez retuszu, bez stylizacji - tak, jak tu jest na co dzień.
Dolna półka regału pusta - tu jest wylot ciepłego powietrza i ulubione kocie legowisko :)
Zdjęcia takie sobie - żeby zrobić lepsze, musiałabym wyjść na dach ;-) Za to poplamioną podłogę z płyty wiórowej widać w całej okazałości. :D
I nie - nie jestem fanką malowania na biało wszystkiego, jak leci. Ale patrząc na te fragmenty - raczej nie ma wątpliwości, że biel potrafi nieco ujarzmić ten chaos?
Ta biała komódka z ceramicznymi gałkami jeszcze do niedawna wyglądała tak (tak, wiem, piękny vintage zbezcześciłam* ) :
Teraz mieści tusze, pasmanterię, kleje nieskrapowe (scrapowe mam na stole, stale w użyciu), różne druty i inne mało dekoracyjne przydasie. I oczywiście - jak wszystko u mnie - czeka na dokończenie :)
Jak zima jeszcze trochę potrwa, to może uda mi się coś więcej zrobić w pracowni.A Wy?
Wypatrujecie już z utęsknieniem końca zimy?
Pozdrawiam :)
*Jestem z pokolenia, które ten piękny vintage miało w domach z konieczności, bez możliwości ucieczki. No i teraz za grosz szacunku, zwłaszcza jeśli vintage miało krzywo wklejone uchwyty ;-)
czwartek, 24 stycznia 2013
Skutek uboczny porządków w pracowni
O, taki:
W jakimś pudełku znalazłam tło do ATC. Takie sobie mediowane coś, co zaczęłam chyba rok temu i straciłam wenę.
A teraz dzięki dziewczynom z ArtGrupy ATC i tematowi - "Płatek śniegu" doczekało się dokończenia - dokleiłam cudowną gizmową śnieżynkę, perłowy guziczek i fragment piosenki niepodrabialnych Starszych Panów.
Nie wiem, czy można to nazwać symptomem powrotu do małych form (już raz obiecywałam i nic nie wyszło), ale może ten raz w miesiącu uda mi się zmobilizować. Niezobowiązująco, oczywiście, pozagrupowo i pozawymiankowo. Czasu jest na tyle dużo, żeby w moim ślimaczym tempie coś powstało :)))
Pozdrawiam :)
W jakimś pudełku znalazłam tło do ATC. Takie sobie mediowane coś, co zaczęłam chyba rok temu i straciłam wenę.
A teraz dzięki dziewczynom z ArtGrupy ATC i tematowi - "Płatek śniegu" doczekało się dokończenia - dokleiłam cudowną gizmową śnieżynkę, perłowy guziczek i fragment piosenki niepodrabialnych Starszych Panów.
Nie wiem, czy można to nazwać symptomem powrotu do małych form (już raz obiecywałam i nic nie wyszło), ale może ten raz w miesiącu uda mi się zmobilizować. Niezobowiązująco, oczywiście, pozagrupowo i pozawymiankowo. Czasu jest na tyle dużo, żeby w moim ślimaczym tempie coś powstało :)))
Pozdrawiam :)
środa, 25 kwietnia 2012
Żółto na zielonym
... czyli seria trzech ATC zrobionych na wymianę Scrapujących Polek.
"Wiosenne Kwiaty" - w użyciu ten papier Galerii RAE. Z narcyzami trąbkowymi ;)
Dziękuję Wam też za wszystkie ciepłe komentarze pod adresem moich zmagań z różem i słodyczą :)
Pozdrawiam :)
"Wiosenne Kwiaty" - w użyciu ten papier Galerii RAE. Z narcyzami trąbkowymi ;)
Dziękuję Wam też za wszystkie ciepłe komentarze pod adresem moich zmagań z różem i słodyczą :)
Pozdrawiam :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)









































