Dawno nic nie pokazywałam, ale to nie znaczy, że nic nie robię. Prace trwają, chociaż nie zawsze scrapowe i wręcz nie zawsze craftowe. Działania prowadzone są intensywnie, a jakże, tylko w "pewnej" odległości od stołu scrapowego, który zarasta... hmmm... nie tyle kurzem, co coraz wyższą stertą różnych rupieci i przydasi. Jeśli już muszę coś na nim zrobić (niekoniecznie scrapowego w dodatku), to odsuwam łokciem naprzykrzające się materiały i robię sobie 20 cm2 miejsca do pracy.
Kilka dni temu zostałam poproszona o zrobienie małej (max 1,5 cm średnicy) pieczątki z logo pewnego stowarzyszenia, która miała posłużyć do stemplowania bloczków na posiłki. Zajęło mi to mniej czasu, niż zrobienie miejsca na stole (metodą wyż/wym.), więc korzystając z okazji wycięłam dla siebie coś nieco większego, na co od dawna miałam ochotę, a wzór leżał przygotowany, nic, tylko odbić i ciąć:
"Maleństwo" ma wymiary 10x15 cm. Motyw ledwo zmieścił się na bloczku, a i tak musiałam "obciąć" kawałek ramki z tej pustej strony. Przy okazji mały konkurs: czy ktoś zgadnie, skąd odrysowałam motyw?
Mała podpowiedź dla ułatwienia: szukajcie wśród materiałów do scrapu :)
Dla autora pierwszej poprawnej odpowiedzi przygotowałam małą nagrodę: stempelek z sową, oczywiście wycięty przeze mnie.
Nie mogę oczywiście nie wspomnieć o efektach Craftshow :)
Jak zwykle: spotkania, gadanie, zakupy, podziwianie prac, brak czasu na wszystko co wymieniłam. Do niektórych stoisk nawet nie podeszłam, w związku z czym wydałam mało, co uważam za ogromny sukces ;-). Obejrzałam wreszcie na żywo fantastyczne skrapy Latarni Morskiej i nieprawdopodobnie pomysłowe wytwory Mrouh.
Od Mrouh dostałam cudowną magnesikową zakładeczkę, o tę:
Największym wydarzeniem były oczywiście warsztaty Finn - "Imagine".
Nie miewam na co dzień oporów przed śmieceniem i paćkaniem, ale to, co odbywało się na warsztatach, było wręcz nieprawdopodobne, zważywszy tempo powstawania prac.
Duży szacun dla Finn za sposób prowadzenia zajęć!
Nigdy wcześniej nie udało mi się zrobić jakiejkolwiek pracy (no, może pomijając ATC), w 3 godziny bez przerw, przymierzania, kombinowania, zmieniania po kilkanaście razy koncepcji i kompozycji, rzucania i wracania. Może nie jest ona zupełnie "moja" (a nawet powiem, że jest w niej bardzo dużo Finn, a mało Nordstjerny), może nie jest dobra kompozycyjnie (a nawet wiem, że nie jest), ale zabawę miałam przednią i na pewno mnóstwo rzeczy wykorzystam w przyszłości.
I na koniec chciałam wszystkich opiekunów (nie właścicieli, bo tego określenia organicznie nie znoszę) kotów, fretek i psów zaprosić na nowe forum poświęcone zdrowemu żywieniu naszych futrzastych podopiecznych.
Zajrzyjcie, poczytajcie - wiedzy, którą tam znajdziecie, nie znajdziecie w reklamie TV ani nie usłyszycie w gabinecie u weta.
Zapraszam do BARFnego Świata :)
niedziela, 9 października 2011
wtorek, 13 września 2011
Ciemność widzę ;-)
Po białym tryptyku pora na czarny.
Też ATC, tym razem zainspirowane scrapkowym wyzwaniem.
Zamknięte:
I otwarte:
I jeszcze fotka na dowód, że stoi samodzielnie :)
Embossing (czarny i biały) na czarnym kartonie, z użyciem absolutnie fantastycznego stempla Crafty Individuals z motywem wiciokrzewu (uwielbiam!). Do tego motyw z papieru Graphic45, dużo psikania glimmer mistami, spatynowany gizmowy płotek (uwielbiam!) i odrobina czarnego tiulu (też uwielbiam).
Motylki pokryte glossy accent.
Pozdrawiam :)
Też ATC, tym razem zainspirowane scrapkowym wyzwaniem.
Zamknięte:
I otwarte:
I jeszcze fotka na dowód, że stoi samodzielnie :)
Embossing (czarny i biały) na czarnym kartonie, z użyciem absolutnie fantastycznego stempla Crafty Individuals z motywem wiciokrzewu (uwielbiam!). Do tego motyw z papieru Graphic45, dużo psikania glimmer mistami, spatynowany gizmowy płotek (uwielbiam!) i odrobina czarnego tiulu (też uwielbiam).
Motylki pokryte glossy accent.
Pozdrawiam :)
czwartek, 8 września 2011
Tag brązowy
Ostatni z kolorowych tagów. U mnie - brązowy.
Miało być łatwo.
Nieprawda. Zbyt mało danych :)
Kolor-mimikra. Bez tematycznych podpowiedzi trudno coś sensownego wymyślić.
Ale w efekcie wyszedł chyba lepiej, niż niebieski :)
I wszystkie razem:
Pozdrawiam :)
Miało być łatwo.
Nieprawda. Zbyt mało danych :)
Kolor-mimikra. Bez tematycznych podpowiedzi trudno coś sensownego wymyślić.
Ale w efekcie wyszedł chyba lepiej, niż niebieski :)
I wszystkie razem:
Pozdrawiam :)
niedziela, 4 września 2011
Co miałaś zrobić wczoraj...
...zrób dzisiaj.
Tagi zrobiłam. Jeden zaległy, o ten:
Niebieski - to woda. I niebo.
Alkoholowe obłoczki podpatrzyłam kiedyś-tam u cynki.
Reszta - resztkowa, pozostałości po wcześniejszych pracach.
I fioletowy.
Fiolet - to tropiki. Dżungla, storczyki, rozszalała przyroda.
Bo tak :)
Stempel z ptakiem mojej roboty.
A może już go pokazywałam?
Zauważyłam u siebie ostatnio niepokojące upodobanie do kwiatków w scrapach. Może powinnam sobie zrobić przerwę? :D
Pozdrawiam :)
Tagi zrobiłam. Jeden zaległy, o ten:
Niebieski - to woda. I niebo.
Alkoholowe obłoczki podpatrzyłam kiedyś-tam u cynki.
Reszta - resztkowa, pozostałości po wcześniejszych pracach.
I fioletowy.
Fiolet - to tropiki. Dżungla, storczyki, rozszalała przyroda.
Bo tak :)
Stempel z ptakiem mojej roboty.
A może już go pokazywałam?
Zauważyłam u siebie ostatnio niepokojące upodobanie do kwiatków w scrapach. Może powinnam sobie zrobić przerwę? :D
Pozdrawiam :)
sobota, 3 września 2011
Bliźniaczki
Na ostatnią chwilę, rzutem na taśmę powstało ATC na craftartworkowe wyzwanie "Plażowa moda retro".
Tło tego zdjęcia tak mi się spodobało, że postanowiłam go nie psuć. Nakleiłam tylko sobowtórkę i dodałam trochę słoneczka i piaseczku. I o ten "piaseczek" już jest za dużo. Trudno. Musi tak zostać.
Pozdrawiam :)
Tło tego zdjęcia tak mi się spodobało, że postanowiłam go nie psuć. Nakleiłam tylko sobowtórkę i dodałam trochę słoneczka i piaseczku. I o ten "piaseczek" już jest za dużo. Trudno. Musi tak zostać.
Pozdrawiam :)
piątek, 2 września 2011
Słodko-gorzkie ATC
Wracam dzisiaj raz jeszcze, tym razem z ATC.
Na Scrapujących Polkach wymieniałyśmy się tym razem ATC na temat "Słodkie życie".
Moja interpretacja poleciała do iwonakra3:
Do wykonania klosza użyłam folii z opakowania po wykrojniku, dodatkowo potuszowanej alkoholami na brzegach. Panienka z zestawu stempli Parisian Anthology niesie stosik babeczek narysowanych przeze mnie odręcznie i pokolorowanych glimmer mistem - dzięki temu zabiegowi pięknie się mienią, a kolorowanie glimmerem wychodzi nie gorzej, niż distressami czy ecoliną. Na to wszystko został naklejony klosz, przestrzennie, na grubej warstwie glossy accent.
A tu już zbliżenia:
No, trochę mi lepiej.
Z tego ateciaczka jestem bardziej zadowolona, niż z wytworku z poprzedniego wpisu.
Jeszcze muszę pokazać, jakie cudeńka dostałam w tej wymiance od Iwony, ale to jeszcze musi poczekać na światło i fotki :)
Pozdrawiam :)
Na Scrapujących Polkach wymieniałyśmy się tym razem ATC na temat "Słodkie życie".
Moja interpretacja poleciała do iwonakra3:
Do wykonania klosza użyłam folii z opakowania po wykrojniku, dodatkowo potuszowanej alkoholami na brzegach. Panienka z zestawu stempli Parisian Anthology niesie stosik babeczek narysowanych przeze mnie odręcznie i pokolorowanych glimmer mistem - dzięki temu zabiegowi pięknie się mienią, a kolorowanie glimmerem wychodzi nie gorzej, niż distressami czy ecoliną. Na to wszystko został naklejony klosz, przestrzennie, na grubej warstwie glossy accent.
A tu już zbliżenia:
No, trochę mi lepiej.
Z tego ateciaczka jestem bardziej zadowolona, niż z wytworku z poprzedniego wpisu.
Jeszcze muszę pokazać, jakie cudeńka dostałam w tej wymiance od Iwony, ale to jeszcze musi poczekać na światło i fotki :)
Pozdrawiam :)
Łapacz kurzu ;-)
Zrobiłam. W sumie nie wiem, po co, bo już po upałach (na szczęście) i w dodatku małe toto jakieś ;-).
Nie, właściwie to wiem - będzie fajnym elementem dużego scrapa.
A zrobiłam właściwie dlatego, że tak jakoś głupio odpuszczać wyzwanie, po dwóch wygranych pod rząd.
No bo jak by to wyglądało ;-)
A teraz serio:
Wachlarzyk-maleństwo - co zresztą widać po motylach MS, ogólnie znanych w skraperskim światku.
Embossing z motywem tiulowej koronki na metalizowanym papierze, prawdziwy tiul w roli dodatku, brokatowe motyle, trochę błyszczących ozdóbek, oksydowany ćwiek, glimmer mist w kolorze suede (ze sklepu od Tusi, jakże inaczej) - i to wszystko.
Zdjęcia takie sobie, na ostatnią chwilę.
Jutro będzie nowy dzień ;-)
Pozdrawiam :)
Nie, właściwie to wiem - będzie fajnym elementem dużego scrapa.
A zrobiłam właściwie dlatego, że tak jakoś głupio odpuszczać wyzwanie, po dwóch wygranych pod rząd.
No bo jak by to wyglądało ;-)
A teraz serio:
Wachlarzyk-maleństwo - co zresztą widać po motylach MS, ogólnie znanych w skraperskim światku.
Embossing z motywem tiulowej koronki na metalizowanym papierze, prawdziwy tiul w roli dodatku, brokatowe motyle, trochę błyszczących ozdóbek, oksydowany ćwiek, glimmer mist w kolorze suede (ze sklepu od Tusi, jakże inaczej) - i to wszystko.
Zdjęcia takie sobie, na ostatnią chwilę.
Jutro będzie nowy dzień ;-)
Pozdrawiam :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


























